| Magyia Chaosu a Fizyka Kwantowa |
|
|
|
| Wpisany przez Syphar |
|
O otaczającym nas świecie nie wiemy obecnie kompletnie nic. Najprawdopodobniej te strzępki informacji jakie posiadamy są prawdziwe, jednakże nie dają nam wielu odpowiedzi. Obecny stan naukowy pozwala stwierdzić jasno, że fizyka klasyczna to kłamstwo tak wielkie jak cała religia, a materia nie istnieje, energia jest jedynie jej atrybutem, całość wszechświata opiera się natomiast na informacji, myśli, determinującej wskakiwanie i wyskakiwanie poszczególnych cząstek materii do naszej rzeczywistości. Jak w takim świecie działa magyia? Całkiem niemagicznie..
Na dzień dzisiejszy fizyka kwantowa dała nam odpowiedzi na wiele pytań, niezbadanych aż do końcówki XX wieku i, jak narazie, początku XXI. Wiemy już na pewno, że:
Powyższe fakty zostały spisane z badań następujących ludzi:
Koniec naukowych faktów. Teraz należałoby pomyśleć co właściwie mówi nam to o magyi? Jeżeli wszystko co istnieje istnieje dzięki myśli (informacji), a człowiek na ziemi jest istotą inteligentną (gatunek posługujący się myślą na codzień - świadomym generowaniem informacji) to de facto magyia w powszechnym rozumieniu tego słowa istnieć nie może, bo wszelkie działania magyiczne są tak naturalnym uzdolnieniem człowieka jak oddychanie. Jeśli bowiem fizycy mają rację, zdolność do manipulacji rzeczywistością jest naturalnym uzdolnieniem każdej samoświadomej istoty, która nie jest ograniczona przez własne przekonanie, że świat i tak istnieje na zewnątrz, bez względu na to, co czynię. Jest to postawa, która stała się pułapką dla umysłów ludzi. Pułapką, ze względu na pójście na łatwiznę. Jeśli potraktujemy fizykę kwantową wystarczająco poważnie, to wepchnie ona nam do rąk całą odpowiedzialność za istniejący świat do tego stopnia, że gdy mojemu sąsiadowi spadnie na głowę kawałek ułamanego ze starości gzymsu, to do mnie powinna przyjść policja - ponieważ szczerze faceta nie lubiłem. Dlaczego więc osoby świadome tych faktów nie są w stanie dowolnie zmieniać rzeczywistości? Otóż blokadą są dwie rzeczy:
Jednakże daje nam to możliwość wpływania na procesy natury probabilistycznej zachodzące wokół nas. Na przykład ułożenie cząsteczek powietrza w próżni ziemskiej atmosfery, ilość atomów w danym momencie w jednostce masy itp. A to z kolei pięknie "zazębia" się ze znaną nam z fizyki klasycznej szkoły średniej - teorią Chaosu. Wszyscy chyba pamiętają z lubością cytowaną przez nauczycieli przypowieść, jak to mały motylek w amazonii spowodował huragan u wybrzeży Chin. Przypowieść ta jest oparta właśnie na fakcie, że wszechświat jest jedynie zbiorem możliwości, które z pewnym prawdopodobieństwem manifestują się w danym miejscu i czasie. Element probabilistyczny... Element ten leży u podstawy samej idei teorii Chaosu - trzeba coś poruszyć, aby to poruszyło następne cząsteczki. Załóżmy teraz, że cząsteczki powietrza (nie wnikam już którego konkretnie gazu w danej mieszaninie) akurat w danym momencie ułożone będą inaczej. Tak, że niewystarczająca ich ilość uderzy o następne, aby spowodować falę mecahniczną o dostatecznej sile. Załóżmy, że entropicznie poruszające się cząsteczki gazu akurat (czyli w 99,9% przypadków) będą znajdować się w niewłaściwych pozycjach względem siebie (cząsteczka nie jest gładką kulką i nie zderza się idealnie sprężyście). Wtedy to przykładowy huragan nie powstanie. Siłą rzeczy wszyscy krzykacze, którzy twierdzą, że świat nie ma natury probabilistycznej, ponieważ probabilizm istnieje tylko w mikrokosmosie są w błędzie logicznym. Nie zaprzeczają temu, że cząsteczki gazów oraz cieczy poruszają się entropicznie, a entropia jest tam tym większa, im większa jest ich prędkość względem siebie (a więc i temperatura). W warunkach ziemskich, w 99,9% przypadków cokolwiek się dzieje - dzieje się wg. ustalonego porządku. Mimo to w każdym zdarzeniu jest ten minimalny element losowy pod postacią czy to gazu, czy też czynnika ludzkiego (którego, jako istoty obdarzonej świadomością, aktywności przewidzieć nie można), czy dowolnego innego czynnika. Prośba: |




